Crash Test Dummies - Mmm Mmm Mmm Mmm
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (9)
chłopak wcale nie miał wypadku, nie chodzil do szkoły bo był w domu gnębiony, aż wkońcu jak mógł wrócić do szkoły okazało sie że aż osiwiał ze stresu, ale mówił wszystkim, że miał wypadek
Druga:
Dziewczyna miała ślady po biciu w domu, ale nie chciala się przyznać więc powiedziała, że zawsze tam były
Trzecia:
Był jeszcze ten chłopak, który miał najgorzej bo jak jego rodzice szli do kościoła to aż drżeli przed grzechami, które popełniaja (na tym chłopcu)
M.
> [noparse]zniesmaczenie instytucją Kościoła[/noparse]
Szczerze wątpię, że o to chodziło. Ten tekst jest nie o Kościołach, nie o religii, ale o nadużyciach względem dzieci. To piękna piosenka i wzruszająca, smutna - o losie dzieci - maltretowanych, poniżanych, samotnych, niekochanych. Trzecia zwrotka zaś, choć jest po części odbiciem ateistycznych poglądów piosenkarza, nie dotyczy ani religii, ani tradycji religijnej. Dotyczy ludzi chodzących do Kościoła dla samego tylko chodzenia, a nie rozumiejących po co to robią, ludzi którzy zamiast kochać dzieci i tym samym żyć zasadami swojej religii - chodzą do Kościoła bezmyślnie, bezrefleksyjnie, dla suchej zasady, podczas gdy ich dziecko potrzebuje żywej, prawdziwej miłości. Trochę to przypomina postawę faryzeuszy z Ewangelii, którzy też wiele rzeczy robili tylko dla zasady.
Komentarz z YouTube:
The song is about abuse - fact! The first boy's hair is not actually white it is symbolising the fact that he is scared i.e his hair is white from shock and fear. The second verse about the birthmarks is actually bruises instead. Both are excuses! The last verse is saying how parents who commit child abuse are not always the ones u would think i.e church-goers. Again they don't actually shake or lurch on the church floor, the child is not in control, he has no freedom, he's trapped.
Prawdopodobnie, przez tekst autor chcial wyrazic swoje zniesmaczenie instytucja kosciola. Porownuje dwie nieszczesne czy wstydliwe styuacje zyciowe z ktorym na pewno kazde z nas sie chociaz raz spotkalo. (np. Moja matka ma takie znamie ktorego sie wstydzila) do rodzicow ktorzy sa wierzacy i miotaja sie w swej fantatycznej i slepej euforii w kosciele. Co daje nam do zrozumienia, ze autor uwaza religie (delikatnie mowiac) za wstydliwą i niezrozumiałą głupote. W wieku w którym rządzi technologia i nauka to co raz dziwniejsze, ze ludzie chodza do kosciola, a ich dzieci nie sa w stanie tego wyjasnic, bo są doroślejsze od swoich rodziców i juz nie rozmawiaja z wyimaginowanymi przyjaciółmi.
Got into an accident and couldn't come to school
But when he finally came back
His hair had turned from black into bright white
He said that it was from when
The cars had smashed him so hard
Mmm Mmm Mmm Mmm
Once there was this girl who
Wouldn't go and change with the girls in the change room
But when they finally made her
They saw birthmarks all over her body
She couldn't quite explain it
They'd always just been there
Mmm Mmm Mmm Mmm
Mmm Mmm Mmm Mmm
But both the girl and boy were glad
'Cause one kid had it worse than that
'Cause then there was this boy whose
Parents made him come directly home right after school
And when they went to the church
They shook and lurched all over the church floor
He couldn't quite explain
They'd always just gone there
Mmm Mmm Mmm Mmm
Mmm Mmm Mmm Mmm
To znaczy - mam tłumaczenie. Ale nie pojmuję. Macie pomysły???
Ja myślę czasami, że chodzi o przemoc w rodzinie (serio)